Marzec: Gdy wątpisz w siebie, pamiętaj, ktoś na Ciebie patrzy i myśli”: Wow! Chciałabym ogarniać tak, jak ona.
W marcu chciałam zaprosić cię do zatrzymania się przy temacie samokrytyki i perspektywy, z jakiej patrzysz na siebie. Bardzo często wymagamy od siebie więcej niż od kogokolwiek innego. Z niezwykłą łatwością dostrzegamy swoje potknięcia, niedociągnięcia i to, co „nie poszło idealnie”, jednocześnie pomijając wysiłek, drogę, jaką już przeszłyśmy, i odwagę potrzebną do codziennego działania. Dokonujemy bezlitosnych porównań w górę. Porównania w górę to sposób porównywania się z innymi osobami, które – w naszej ocenie – radzą sobie lepiej, osiągnęły więcej lub są „dalej” niż my w jakimś obszarze życia (np. wyglądu, kariery, relacji, macierzyństwa, rozwoju osobistego).
Najczęściej skupiamy się wtedy na czyichś sukcesach, efektach końcowych lub wycinku rzeczywistości, jednocześnie pomijając kontekst, przywileje, zasoby i trudności, z jakimi ta osoba się mierzyła. W efekcie własne życie zaczyna wydawać się gorsze, niewystarczające albo „nie dość dobre”. Trawa wydaje się być zawsze bardziej zielona u sąsiada… Porównania w górę są naturalnym mechanizmem psychologicznym – mogą czasem inspirować i motywować – ale bardzo często prowadzą do obniżenia poczucia własnej wartości, frustracji, poczucia braku i nasilonej samokrytyki. Nasi przodkowie obserwując siebie nawzajem i porównując mogli zapewnić sobie przetrwanie. O! Sąsiadka obłożyła stopę kawałkiem skóry i obwiązała paskiem skórzanym, dzięki temu może chodzić po kamieniach bez bólu. Też tak zrobię!
Porównywanie się jest więc całkiem uzasadnione ewolucyjnie, ale staje się problematyczne wtedy, gdy stają się nawykowe i dotyczą twoich obszarów wrażliwych, takich jak ciało, tempo życia, sukces zawodowy czy „radzenie sobie”.
To nie jest przypadek. Nasz umysł ma naturalną tendencję do skupiania się na tym, co negatywne -psychologia nazywa to zjawisko negativity bias. To mechanizm, który miał nas kiedyś chronić, ale dziś często sprawia, że widzimy siebie w zniekształconym, surowym świetle. Co ciekawe, wobec innych ludzi potrafimy być znacznie bardziej wyrozumiałe, życzliwe i wspierające niż wobec samych siebie.
W tym miesiącu zapraszam Cię do ćwiczenia zmiany perspektywy. Spróbuj czasem spojrzeć na siebie oczami dobrej koleżanki – takiej, która widzi Twoje starania, zauważa postęp, nawet jeśli jest powolny, i docenia to, że mimo wątpliwości nadal idziesz dalej. Co by powiedziała o Tobie? Co w Tobie podziwia? Co uznałaby za dowód siły, a nie słabości?
Marzec to dobry moment, by łapać się na automatycznych, krytycznych myślach i zadawać sobie pytanie:
Czy powiedziałabym to samo komuś, kogo lubię i szanuję? Jeśli nie — być może warto zamienić ocenę na ciekawość, a krytykę na życzliwy komentarz.
Pamiętaj: ktoś naprawdę może patrzeć na Ciebie z boku i myśleć, że radzisz sobie lepiej, niż sama to widzisz. A Ty też zasługujesz na to, by spojrzeć na siebie z takim samym uznaniem.