Maj: Pamiętaj, by na liście rzeczy ważnych na dziś umieścić też siebie
W maju spróbujmy razem sprawdzić, kto i co naprawdę znajduje się na Twojej liście rzeczy ważnych. Możesz zrobić to dosłownie. Weź kartkę i zapisz wszystko, co uznajesz za istotne w swoim życiu.
Najczęściej pojawiają się tam dom, dzieci, partner, rodzice, praca, obowiązki, terminy. Ty sama zwykle lądujesz gdzieś na końcu albo nie pojawiasz się wcale. A przecież jesteś osobą, przez którą przechodzi całe to życie. Jeśli Ciebie zabraknie w tej układance, wszystko inne zaczyna się chwiać.
Nie sposób w tym miejscu nie przywołać metafory maski tlenowej z samolotu. W sytuacji awaryjnej najpierw zakładasz maskę sobie, dopiero potem dziecku czy bliskim. To nie egoizm. To warunek, żeby komukolwiek móc pomóc. Żywy ratownik naprawdę pomaga skuteczniej niż wyczerpany.
Dbając o swój dobrostan, nie zabierasz innym. W praktyce im bardziej jesteś zaopiekowana, tym więcej masz cierpliwości, uwagi i ciepła dla ludzi wokół. Zasoby psychiczne nie biorą się z obowiązku ani z poczucia winy. Biorą się z regeneracji.
A jednak wielu osobom jest z tym bardzo trudno. Najczęściej przeszkadzają w tym pewne dobrze znane schematy:
„Najpierw obowiązki, potem przyjemność”
Problem w tym, że lista obowiązków nigdy się nie kończy. Odpoczynek zostaje więc odłożony na bliżej nieokreślone kiedyś.
„Nie zasłużyłam jeszcze”
Jakby prawo do chwili spokoju trzeba było wypracować ponad ludzkie siły. W praktyce oznacza to życie w permanentnym kredycie energetycznym.
„Inni mają trudniej”
Umniejszanie własnego zmęczenia sprawia, że przestajesz je zauważać, ale ono nie znika. Zmienia się tylko w napięcie, rozdrażnienie albo utratę radości.
„To tylko chwila, dam radę”
Powtarzane miesiącami prowadzi do stanu, w którym ciało zaczyna przypominać o sobie bólem, a psychika przeciążeniem.
Pierwszy krok w stronę zmiany nie polega na rewolucji. Wystarczy małe przesunięcie na liście priorytetów. Jedna rzecz dziennie wykonana wyłącznie dla siebie i potraktowana jak coś tak samo ważnego jak spotkanie czy obowiązek. Wpisana w plan, nie wciśnięta między zadania.
Może to być spacer bez celu, spokojne śniadanie, kilka minut ciszy, telefon odłożony wcześniej niż zwykle, odmowa czegoś, na co naprawdę nie masz siły. Niewielkie działania, które mówią Twojemu mózgowi: ja też jestem ważna.
Bo troska o siebie nie zaczyna się od wielkich postanowień. Zaczyna się od zgody, że Twoje potrzeby są pełnoprawną częścią codzienności.